GKLUB.PL

Oficjalna strona stowarzyszenia Mercedes Off Road Club

Kazimierz Dolny

Klubowicze (z pewnymi wyjątkami) jak co roku wybrali się na Mikołajki do Kazimierza Dolnego, oddalonego o jedyne 100 km od Warszawy. Jazda była więc krótka, jedyne utrudnienie to padający śnieg, który jak się później okaże grubo przykryje Polskę i inne państwa Europy jeszcze w Święta Wielkanocne. Nocleg został zarezerwowany w starym, ale wyremontowanym hotelu Spichlerz z XVII wieku tuż nad samą Wisłą. Jeden, stosunkowo krótki grudniowy dzień off roadowy uczestnicy spędzili na pokonywaniu błotnistego kanionu - typowego dla tego obszaru.

Dzienniki z Montenegro

"Dzienniki z Montenegro" - pomysł banalny i już sam tytuł zdradza formułę artykułu. Plany wyjazdu na Bałkany (konkretnie do Czarnogóry) powstały już dawno, a dziś wreszcie przyszła pora na realizację. Koła G już się kręcą, a to oznacza że jedziemy, że nasza wyprawa właśnie sie zaczęła. Nie przyszło to oczywiście samo. Masa przygotowań, planów, łącznie z większym remontem silnika spowodowanym zemstą pompy wakum, która złośliwie wsypała wszystkie swoje kulki łożysk do miski olejowej, zacierając przy okazji opiłkami swój napęd i 2 sekcje pompy paliwa - choć może była to i łaska pompy, zważywszy, że awaria pojawiła się na 2 tygodnie przed wyjazdem. Wspominając te przygotowania, patrze na leniwie kręcący się licznik kilometrów - lepiej nie będzie i dziś nie zajedziemy też daleko. Nocleg spędzimy w hotelu w słowackim narciarskim miasteczku Donovaly.

Ukraina miętą pachnąca

Te zapachy, łąki, połoniny, lasy, strumienie - po raz kolejny nas zachwyciły. Trudno napisać coś nowego o tych wyprawach. Niech fakt, że wracamy tam co roku świadczy o naszej fascynacji tym terenem. To dowód na niesamowitą przyjemność offroadową jaką są coroczne wyjazdy w Karpaty, które nadal pozostają dla nas wyzwaniem. Za każdym razem zdarza się coś nowego, uczymy sie naprawiać kolejne usterki samochodów w warunkach terenowych, poznajemy nowych ludzi, obserwujemy i wymieniamy doświadczenia w udoskonalaniu maszyn, ciągle się czegoś uczymy. To tu powstają kolejne koncepcje i każdy taki wyjazd jest dla nas inspiracją. Za rok powtórka z rozrywki.

Borne Sulinowo

Okolice Bornego Sulinowa, gdzie tym razem się wybraliśmy, oprócz niewątpliwych wrażeń terenowych, było dla nas niesamowitą wycieczką w czasie. Z info w jednym przewodniku: "Borne Sulinowo to miasto w woj. zachodniopomorskim, którego nazwa dla wielu osób kojarzona jest z armią radziecką, plotką o podziemnym mieście i tajemniczością. Tymczasem Borne Sulinowo, jako najmłodsze miasto w Polsce, pozostające w strukturze terytorialnej Polski od roku 1993, stało się obszarem niezwykle atrakcyjnym turystycznie." I te atrakcje mieliśmy okazję odkryć, choć oczywiście weekend to zdecydowanie za mało. Pozostałości po stacjonujących tu wojskach, charakterystyczna architektura, klimat miasteczka, schrony, umocnienia, pozostałości po wale pomorskim, jeziora, lasy to wyjątkowe zalety okolic. Za sprawą naszego przewodnika Piotra mogliśmy usłyszeć wspaniałe historie z czasów kiedy przebywało w tych ziemiach wojsko niemieckie i radzieckie. Błoto, bagna, strome zjazdy i podjazdy czyli to co kierowcy aut 4x4 lubią najbardziej dostarczyły nam wiele frajdy. Fantastyczny teren dla tych, którzy lubią off road, a jednocześnie doceniają "wartości dodane" i interesują się historią naszego kraju. Na pewno tu wrócimy.